Opuszczony kamienny basen źródła termalnego w Jaszczurówce, otoczony lasem, zarośnięte brzegi, pochmurny poranek

Źródło termalne Jaszczurówka: odwiert, po którym zniknęło ciepło

21 lipca 2026Zaktualizowano: 06 sierpnia 2026Redakcja: Tomasz Grądys6 min czytania
Udostępnij

Przez sto lat ludzie kąpali się w Jaszczurówce w wodzie, która sama wypływała z ziemi ciepła. Potem ktoś uznał, że trzeba jej pomóc. Efekt był odwrotny do zamierzonego, a dziś zamiast kuracjuszy pluskają się tam salamandry.

Odkrycie, które zaczęło się od termometru geologa

W 1844 roku (część źródeł podaje 1839 rok jako datę faktycznego odkrycia) polski geolog Ludwik Zejszner opisał na Jaszczurówce pod Zakopanem źródło o temperaturze około 20,4 stopnia. Dla geologii Podhala to była data przełomowa: jak podaje Państwowy Instytut Geologiczny, historia geotermii pod Tatrami rozpoczyna się właśnie w 1844 roku u źródła na Jaszczurówce. Wcześniej nikt formalnie nie zbadał, skąd bierze się ciepła woda wypływająca w tym miejscu spod ziemi.

Nazwa Jaszczurówka nie ma nic wspólnego z jaszczurkami w potocznym sensie. Wzięła się od salamander plamistych, które górale nazywali jaszczurami, a które lgnęły do ciepłego, wilgotnego mikroklimatu wokół wypływu. Zwierzęta te miały się okazać ważniejsze dla przyszłości tego miejsca, niż ktokolwiek mógł się spodziewać w połowie XIX wieku.

Analizę chemiczną wody zlecono stosunkowo szybko. Jak ustalił krakowski chemik Adolf Aleksandrowicz, przeprowadzający badania w 1861 roku, woda miała właściwości, które kwalifikowały ją jako leczniczą. To wystarczyło, by ruszyła machina budowlana, która w ciągu kilkudziesięciu lat zmieniła leśną polanę u wylotu Doliny Olczyskiej w jedno z ważniejszych kąpielisk na Podhalu.

Jak z cieplicy zrobiono kurort, w którym kąpał się Sienkiewicz

Pierwszy basen w Jaszczurówce wybudował w latach 1861-1862 Adam Uznański, właściciel tutejszego osiedla. Popyt szybko przerósł podaż: do 1891 roku powstały kolejne dwa baseny, w tym jeden kryty, a zakład zdrojowo-kąpielowy z pensjonatem i restauracją działał od 1887 roku. Z kąpieli korzystały tłumy kuracjuszy i turystów zjeżdżających pod Giewont, a sława kąpieliska przyciągała gości z coraz odleglejszych stron.

Wśród kuracjuszy bywał Henryk Sienkiewicz, który w 1883 roku korzystał z tutejszych kąpieli. Sława Jaszczurówki rosła razem ze sławą samego Zakopanego jako kurortu, a woda o temperaturze niewiele ponad 20 stopni, choć niezbyt gorąca jak na dzisiejsze standardy term, była wtedy ewenementem: była wtedy jednym z niewielu tego typu miejsc w Tatrach, jak zauważają źródła turystyczne.

Prawdziwy rozkwit przyszedł w latach 30. XX wieku, gdy kąpielisko zmieniło charakter z czysto leczniczego na rekreacyjno-sportowy. Rozbudowano wówczas infrastrukturę sportową kąpieliska, dostosowując je do potrzeb rekreacyjnych i sportowych. Ośrodek prosperował świetnie aż do wybuchu II wojny światowej, a po wojnie wciąż przyciągał gości, choć już nie z takim rozmachem jak w okresie międzywojennym.

RokWydarzenie
1844Ludwik Zejszner formalnie opisuje źródło o temperaturze ok. 20,4°C
1861-1862Adam Uznański buduje pierwszy basen
1861Adolf Aleksandrowicz potwierdza lecznicze właściwości wody
1883Kąpieli w Jaszczurówce korzysta Henryk Sienkiewicz
1887Otwarcie zakładu zdrojowo-kąpielowego z pensjonatem i restauracją
1891Działają już trzy baseny, w tym jeden kryty
lata 30. XX w.Rozbudowa infrastruktury sportowo-rekreacyjnej
1957Nieudany odwiert obniża temperaturę wody
1999Teren wykupuje Tatrzański Park Narodowy
2003Powstaje Ośrodek Czynnej Ochrony Płazów i Gadów

1957 rok: odwiert, który miał pomóc, a zaszkodził

W 1957 roku wykonano w Jaszczurówce odwiert, który miał zwiększyć wydajność cieplicy. Logika była prosta: skoro ciepła woda sama wypływa na powierzchnię, głębszy i szerszy otwór powinien dać jej więcej. W praktyce inżynierowie natrafili na coś, czego nie dało się cofnąć. Jak opisuje to serwis Tatrzańskiego Parku Narodowego, dodatkowe odwierty spowodowały wymieszanie cieplic z Potokiem Olczyskim, co obniżyło temperaturę wody.

Mechanizm tej pomyłki jest klasycznym przykładem tego, dlaczego wiercenie w pobliżu naturalnych źródeł bywa ryzykowne geologicznie. Woda termalna i wody powierzchniowe czy płytkie wody gruntowe płyną zwykle innymi drogami w skale, oddzielone warstwami, które w naturze działają jak szczelna przegroda. Odwiert przebija tę przegrodę mechanicznie.

Jeśli trafi niefortunnie, łączy dwa różne obiegi wody, cieplejszy i głębszy z chłodniejszym i płytszym, a wynik jest przeciwny do zamierzonego: zamiast więcej ciepła, mniej. Dokładnie to samo ryzyko opisujemy przy okazji samowypływów, których nie planowano - w wodach podziemnych nadmiar entuzjazmu przy wierceniu kończy się zwykle korektą po fakcie, nie premią.

Kąpielisko po 1957 roku nigdy nie odzyskało dawnej świetności. Woda była zauważalnie chłodniejsza, frekwencja spadała, a kolejne dekady PRL nie sprzyjały inwestycjom w infrastrukturę uzdrowiskową na tak niszowym obiekcie. Baseny wegetowały, aż w końcu przestały działać zupełnie. To nie był efekt jednej burzy ani jednego trzęsienia ziemi. To był efekt jednego, źle przemyślanego otworu w ziemi, wykonanego z najlepszymi intencjami.

Co zostało z kąpieliska: żaby, traszki i salamandry zamiast kuracjuszy

Teren dawnych basenów przez lata niszczał, aż w 1999 roku został wykupiony przez Tatrzański Park Narodowy. W 2003 roku powstał tu Ośrodek Czynnej Ochrony Płazów i Gadów, miejsce, w którym w dawnych nieckach kąpielowych, wciąż zasilanych wodą cieplejszą niż otoczenie, prowadzi się dziś ochronę i obserwację zagrożonych gatunków. Na terenie ośrodka można spotkać między innymi salamandrę plamistą, traszkę karpacką, traszkę zwyczajną, żabę trawną, jaszczurkę żyworodną i żmiję zygzakowatą.

Jest w tym pewna symetria. Miejsce, które wzięło swoją nazwę od salamander żyjących wokół ciepłego źródła, po stu kilkudziesięciu latach wróciło do bycia ich domem, tyle że w roli chronionego rezerwatu, nie przypadkowego sąsiedztwa kuracjuszy. Zwiedzanie odbywa się dziś wyłącznie po wyznaczonych ścieżkach, w grupach do 60 osób jednorazowo, z zakazem dotykania i przenoszenia zwierząt.

Woda w Jaszczurówce nadal wypływa i wciąż jest cieplejsza od otoczenia, ale nikt już nie buduje wokół niej pensjonatów. Historia tego miejsca trafiła za to do podręczników hydrogeologii Podhala jako przykład tego, jak niewielka ingerencja potrafi trwale zmienić działanie naturalnego systemu wodnego. Podobne mechanizmy, tylko w znacznie większej skali, opisujemy w historii projektu Mohole, gdzie też chodziło o to, co dzieje się, kiedy wiertło trafia na granicę dwóch różnych światów pod ziemią.

Dlaczego ta historia wraca teraz, w środku fali upałów

Latem 2026 roku, w kolejnej fali rekordowych upałów, Polacy znów masowo szukają naturalnych kąpielisk i dzikich źródeł termalnych, od Podhala po Mazury. Sama Jaszczurówka do kąpieli już nie zaprasza, ale kilkanaście kilometrów dalej, na Podhalu, funkcjonują dziś duże ośrodki termalne zasilane z odwiertów wykonanych już z pełną wiedzą o budowie niecki podhalańskiej, m.in. w Bańskiej Niżnej, Białym Dunajcu czy Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie temperatury wody sięgają kilkudziesięciu stopni. Nauka z Jaszczurówki nie poszła w las: dziś każdy odwiert termalny w Polsce poprzedza szczegółowa dokumentacja hydrogeologiczna.

Jest w tej historii też drugie dno, bliższe temu, czym zajmuje się Profivo na co dzień. Ciepło ziemi, które sto lat temu wypływało samo w Jaszczurówce, dziś pozyskuje się w zupełnie inny sposób: przez odwierty pionowe pod gruntowe pompy ciepła, które nie szukają gorących źródeł, tylko stabilnej temperatury gruntu na głębokości kilkudziesięciu do kilkuset metrów. To zupełnie inna skala i inna technologia niż wiercenia geotermalne na Podhalu, ale zasada ostrożności jest identyczna: dobrze zaprojektowany odwiert bazuje na rzetelnym rozpoznaniu geologicznym, nie na nadziei, że się uda.

Lato to zresztą dobry moment, żeby o tym pomyśleć praktycznie, nie tylko historycznie. Grunt, który latem oddaje ciepło do budynku przez chłodzenie pasywne, ładuje się jednocześnie na sezon grzewczy, o czym piszemy szerzej w tekście o tym, jak chłodzenie latem ładuje grunt na zimę.

A skoro sezon wierceń ma naturalny koniec przed pierwszymi mrozami, warto sprawdzić, czy jeszcze zdąży się z odwiertami przed sezonem grzewczym 2026/2027, zamiast zostawiać tę decyzję na ostatni tydzień października. Orientacyjny koszt takiej inwestycji, w zależności od metrażu budynku i warunków gruntowych, można sprawdzić w kalkulatorze wyceny gruntowej pompy ciepła.

Źródła: Możliwości wykorzystania zasobów wód termalnych w rejonie Podhala - Inżynieria Ekologiczna, GEOTERMIA - Państwowy Instytut Geologiczny - PIB, Ośrodek Czynnej Ochrony Płazów i Gadów - Tatrzański Park Narodowy, Jaszczurówka (Zakopane) – Wikipedia), Jaszczurówka - Szlaki turystyczne Małopolski (PTTK)

FAQ

Najczęstsze pytania

Kiedy odkryto ciepłe źródło w Jaszczurówce?

Formalnie opisał je w 1844 roku polski geolog Ludwik Zejszner, choć część źródeł wskazuje 1839 rok jako datę faktycznego odkrycia. Woda miała temperaturę około 20,4 stopnia. Państwowy Instytut Geologiczny uznaje rok 1844 za początek historii geotermii pod Tatrami.

Skąd wzięła się nazwa Jaszczurówka?

Nazwa pochodzi od salamander plamistych, które górale potocznie nazywali jaszczurami. Zwierzęta te lgnęły do ciepłego i wilgotnego mikroklimatu wokół źródła. Dziś, po latach, miejsce to ponownie stało się ich domem, tyle że jako chroniony ośrodek.

Co się stało z kąpieliskiem w Jaszczurówce po odwiercie z 1957 roku?

Odwiert, który miał zwiększyć wydajność cieplicy, doprowadził do wymieszania wód termalnych z Potokiem Olczyskim, co obniżyło temperaturę wody. Kąpielisko nigdy nie odzyskało dawnej świetności - frekwencja spadała, a w kolejnych dekadach PRL baseny stopniowo przestały działać.

Co dziś znajduje się na terenie dawnego kąpieliska w Jaszczurówce?

Od 2003 roku działa tam Ośrodek Czynnej Ochrony Płazów i Gadów, prowadzony przez Tatrzański Park Narodowy, który wykupił teren w 1999 roku. Można tu spotkać m.in. salamandrę plamistą, traszkę karpacką, traszkę zwyczajną, żabę trawną, jaszczurkę żyworodną i żmiję zygzakowatą. Zwiedzanie odbywa się wyłącznie po wyznaczonych ścieżkach, w grupach do 60 osób, z zakazem dotykania zwierząt.

Czy sławni ludzie kąpali się w Jaszczurówce?

Tak, wśród kuracjuszy w 1883 roku bywał Henryk Sienkiewicz. Sława kąpieliska rosła wraz ze sławą Zakopanego jako kurortu, a woda o temperaturze niewiele ponad 20 stopni była w tamtych czasach ewenementem w Tatrach.

Redakcja

Tomasz Grądys

Tomasz Grądys

Redaktor prowadzący bloga Profivo. Każdy wpis opiera się na danych z realnych wycen i na zweryfikowanych źródłach.

Udostępnij

Kalkulator wyceny

Ile kosztuje gruntowa pompa ciepła?

Wynik w 60 sekund — 3 warianty instalacji dopasowane do Twojego budynku.

Sprawdź koszt inwestycji →