Wiercenie studni głębinowej – w urobku fragmenty czarnego drewna torfowego

Dąb z czwartorzędu – drewno, woda i mamuty

29 października 2025Autor: Zespół Profivo2 min czytania
Udostępnij

Podczas wiercenia studni głębinowej czasem trafia się na wodę, czasem na kamień, a czasem… na drzewo starsze niż piramidy. W tym przypadku, zamiast ropy, wydobyliśmy dąb z epoki lodowcowej. I wcale nie był to powód do świętowania.

Zaczęło się jak każdy inny odwiert

Wierciliśmy standardową studnię głębinową – głębokość planowana: 30 metrów. Na 15. metrze płuczka zaczęła spadać, w urobku pojawił się czysty piasek. To był znak, że trafiliśmy pierwszą warstwę wodonośną. Wszystko wskazywało, że za chwilę otworzymy szampana. Ale zamiast bąbelków, dostaliśmy… zator.

Pompa płuczkowa zaczęła tracić wydajność, ciśnienie siadało, a z dysz przestała wracać płuczka. Kto kiedykolwiek wiercił, wie, że to zły znak. Po serwisie okazało się, że wirniki pompy były dosłownie zapchane drobnymi włóknami drewna.

Dąb, który przetrwał tysiące lat

W urobku znaleźliśmy czarne, połyskujące fragmenty – tak ciemne, że wyglądały jak węgiel. Ale po bliższym przyjrzeniu się okazało, że to drewno torfowe. Najprawdopodobniej dąb bagienny sprzed epoki lodowcowej, zakonserwowany przez tysiące lat w beztlenowym środowisku.

Takie znaleziska nie są częste, ale na nizinach zdarzają się całe pnie zachowane w piaskach i żwirach. Czasem trafiają do muzeów, czasem do kolekcjonerów, a czasem – jak w tym przypadku – do skrzynki z napisem „coś ciekawego z odwiertu”.

Dlaczego drewno to wróg płuczki

Dla geologa – skarb. Dla wiertacza – koszmar. Drewno w płuczce to jeden z najgorszych scenariuszy przy wierceniu metodą płuczkową. Lekkie fragmenty pływają w medium, natychmiast trafiając do pompy, co powoduje „drewnianą czkawkę” wirników i przeciążenie separatorów. Każde zatrzymanie pompy oznacza kolejne godziny, a czasem dni opóźnień. Stosujemy zabezpieczenia – siatki na koszach ssawnych czy separatory z filtrami – ale przy drewnie to często za mało, bo potrafi przejść przez nie jak przez sito.

Jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego odpowiednio dobrany system filtracji potrafi uratować odwiert przed takimi sytuacjami, zajrzyj do naszego artykułu opisującego różne typy filtrów do studni i ich znaczenie w pracy ujęcia.

Czego uczy nas taki odwiert

Dla inwestora – ciekawostka. Dla nas – przypomnienie, że ziemia ma pamięć. Wiercąc studnię głębinową, nigdy nie wiadomo, co czeka pod spodem: woda, glina, albo historia sprzed dziesięciu tysięcy lat. Takie sytuacje pokazują, że odwiert to nie tylko technika i sprzęt, ale też kontakt z geologiczną przeszłością miejsca.

Kiedy historia wchodzi do gabinetu

Fragmenty czarnego drewna po oczyszczeniu trafiły do inwestora. Dziś leżą na jego biurku – ciemne, twarde, pachnące torfem. Mówi, że przypominają mu, że woda, którą codziennie czerpie ze studni, płynęła nad tym drzewem, kiedy po ziemi chodziły mamuty.

Udostępnij

Kalkulator wyceny

Ile kosztuje gruntowa pompa ciepła?

Wynik w 60 sekund — 3 warianty instalacji dopasowane do Twojego budynku.

Sprawdź koszt inwestycji →