Łazik Perseverance wykonujący odwiert w kraterze Jezero na Marsie

Odwierty w poszukiwaniu życia na Marsie - jak łaziki drążą przyszłość

09 listopada 2025Autor: Zespół Profivo3 min czytania
Udostępnij

Na Ziemi wiercenie oznacza wodę, energię lub fundament. Na Marsie – nadzieję. To, co dla nas jest rutynową robotą wiertniczą, dla naukowców NASA stało się sposobem na dotarcie do historii planety i – być może – dowodu na istnienie życia.

Dlaczego łaziki wiercą w skałach Czerwonej Planety

Mars to planeta, która miliony lat temu miała oceany, atmosferę i aktywne wulkany. Dziś jest suchy, zimny i pokryty rdzą. Ale w skałach – szczególnie tych z osadów jeziornych – mogą kryć się ślady dawnych procesów biologicznych. Dlatego łaziki, takie jak Curiosity i Perseverance, zostały wyposażone w miniaturowe systemy wiertnicze, które działają podobnie do odwiertów geologicznych na Ziemi. Tyle że zamiast ciężarówki z wiertnicą, na Marsie pracuje robot o masie 1 tony, z wiertłem o średnicy 2 cm, sterowany z odległości 225 milionów kilometrów. Celem nie jest tylko pobranie próbki. To precyzyjne badanie struktury skały, obecności minerałów i związków organicznych. W skrócie: łaziki wiercą nie po to, żeby coś wydobyć – ale żeby zrozumieć, co kiedyś płynęło w tej planecie.

Pierwsze odwierty – pierwsze odkrycia

W 2013 roku łazik Curiosity jako pierwszy w historii człowieków (no, robotów człowieków) wykonał udany odwiert w marsjańskiej skale w kraterze Gale. Wyniki były zaskakujące – skała zawierała gliny i minerały ilaste, które powstają tylko w obecności wody. To był naukowy przełom: potwierdzenie, że Mars nie zawsze był suchą pustynią. Potem przyszła kolej na Perseverance, który w 2021 roku wiercił w delcie dawnej rzeki w kraterze Jezero. Tam naukowcy spodziewają się znaleźć osady dawnego jeziora – potencjalnie najcenniejsze archiwum historii planety. Każdy odwiert to próbka zapieczętowana w tytanowej kapsule, która – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – zostanie kiedyś przywieziona na Ziemię w ramach misji Mars Sample Return.

Jak działa marsjańskie wiercenie

Wiercenie na Marsie to inna liga. Nie ma tam ciśnienia, wody ani powietrza, więc wiertło nie może chłodzić się płynem ani odprowadzać urobku jak na Ziemi. Łaziki używają udarowo-obrotowych mikrowierteł, które kruszą skałę drganiami o wysokiej częstotliwości. System musi pracować delikatnie, by nie zniszczyć struktury minerałów. Zamiast kopalni mamy więc laboratorium wiertnicze na sześciu kołach, które potrafi analizować próbkę na miejscu – w analizatorach spektrometrycznych, laserowych i rentgenowskich. Technicznie rzecz biorąc, to najbardziej zaawansowany system odwiertów geologicznych, jaki kiedykolwiek stworzono – działa w temperaturach do -80°C, przy ciśnieniu 1% ziemskiego i bez ludzkiego dotyku.

Co już wiemy – a co dopiero się dowiemy

  • Mars miał wodę w stanie ciekłym przez miliony lat,
  • na jego powierzchni znajdują się sole i siarczany, które świadczą o ewaporacji jezior,
  • występują związki organiczne – niekoniecznie biologiczne, ale takie, które stanowią „chemiczny surowiec życia”.

Najważniejsze jednak dopiero przed nami. W 2033 roku planowane jest dostarczenie pierwszych próbek z Marsa na Ziemię. Laboratoria będą mogły je zbadać pod mikroskopami o rozdzielczości atomowej. Jeśli znajdą w nich mikrostruktury organiczne lub izotopowe anomalie, może to oznaczać jedno: na Marsie istniało życie.

Co to oznacza dla przyszłości technologii odwiertów

  • autonomiczne wiertnice do pracy w ekstremalnych warunkach (Arktyka, dna oceanów),
  • bezpłuczkowe systemy odwiertów, które nie wymagają chłodzenia wodą,
  • mikrowiertła z laserowym nadzorem, które analizują próbkę w czasie rzeczywistym.

To, co dziś szuka życia na Marsie, jutro może pomagać nam lepiej wiercić studnie głębinowe, odwierty pod pompy ciepła czy sondy geotermalne w najtrudniejszych terenach na Ziemi.

Udostępnij

Kalkulator wyceny

Ile kosztuje gruntowa pompa ciepła?

Wynik w 60 sekund — 3 warianty instalacji dopasowane do Twojego budynku.

Sprawdź koszt inwestycji →