Zabytkowa drewniana wieża wiertnicza w skansenie w Bóbrce wśród jesiennego lasu, pochmurne popołudnie
Ilustracja wygenerowana cyfrowo

Łukasiewicz i trzej inni Polacy, co poszli głębiej

31 października 2025Zaktualizowano: 07 sierpnia 2026Redakcja: Tomasz Grądys2 min czytania
Udostępnij

W dniu Wszystkich Świętych wspominamy tych, którzy odeszli. Dziś przypominamy czterech Polaków, którzy – dosłownie – sięgnęli głębiej. Ich wizje, wynalazki i praca stały się fundamentem współczesnego wiertnictwa, geologii i przemysłu naftowego

Ignacy Łukasiewicz – praktyka, która zapaliła światło

Zacznijmy od człowieka, który sprawił, że ciemność zyskała nowego przeciwnika. Ignacy Łukasiewicz, farmaceuta i wynalazca, był pierwszym, który destylował ropę naftową w sposób praktyczny. To on zbudował pierwszą na świecie lampę naftową i uruchomił pierwszą kopalnię ropy w Bóbrce. Nie tylko rozświetlił miasta, ale i zainicjował erę przemysłu naftowego – a więc również współczesne wiercenie studni głębinowych. Bez jego uporu i praktycznego podejścia nie byłoby odwiertów, które dziś zasilają pompy ciepła i systemy wodne naszych domów.

Zobacz też artykuł

wyjaśniający, ile trwa wiercenie studni głębinowej i od czego zależy czas realizacji — współczesną kontynuację jego dziedzictwa.

Witold Zglenicki – wizjoner ropy pod dnem morza

Zglenicki to człowiek, który wymyślił… współczesne platformy wiertnicze, zanim ktokolwiek potrafił je zbudować. Inżynier, geolog, wizjoner. Wierzył, że ropa kryje się także pod dnem morskim – i miał rację. Opracował system wydobycia z dna morskiego i pierwszy projekt platformy wiertniczej, za co dziś nazywa się go „polskim Noblem”.

Zglenicki nie dorobił się fortuny, bo zmarł zbyt wcześnie, ale jego pomysły stały się inspiracją dla całej branży. To jego duch unosi się nad każdym odwiertem, który przebija dno ziemi lub morza w poszukiwaniu energii – choć, jak pokazuje historia eksplozji platformy Deepwater Horizon, wiercenie pod dnem morskim potrafi też wymknąć się spod kontroli.

Stanisław Szczepanowski – przemysłowiec z rozmachem

W czasach, gdy większość wciąż kopała studnie ręcznie, Szczepanowski myślał przemysłowo. Wprowadził do Polski nowoczesne technologie wiertnicze, stworzył sieć rafinerii i był jednym z pierwszych, którzy traktowali ropę jako strategiczne dobro narodowe. Był człowiekiem biznesu, ale i nauki – wiedział, że bez odwiertów nie ma rozwoju. Dzięki takim jak on wiercenie studni głębinowych przestało być eksperymentem, a stało się standardem przemysłowym, na którym opiera się dziś choćby analiza geologii pod pompę ciepła.

W jego czasach mówiło się, że „Polak potrafi”. On udowodnił, że potrafi głębiej niż inni.

Pamięć o tych, którzy schodzili pod ziemię

Dziś, w Święto Zmarłych, zapalamy znicze na grobach tych, którzy zapisali się w historii. Ale pamiętajmy też o tych bezimiennych – o geologach, wiertaczach, operatorach wiertnic, którzy codziennie ryzykują, byśmy mieli wodę, energię i ciepło. Ich praca nie trafia na okładki gazet, ale to dzięki nim działa każda studnia głębinowa i każda gruntowa pompa ciepła w naszych domach.

Wspominając Łukasiewicza, Zglenickiego i Szczepanowskiego – wspominamy wszystkich ludzi, którzy uczynili z ziemi źródło życia. Warto też pamiętać, że nie każdy odwiert kończy się sukcesem – historia katastrofy Jeziora Nyos w Kamerunie przypomina, jak wiele zależy od wiedzy i doświadczenia tych, którzy schodzą pod ziemię.

FAQ

Najczęstsze pytania

Kim był Ignacy Łukasiewicz i dlaczego jest ważny dla wiertnictwa?

Był farmaceutą i wynalazcą, który jako pierwszy zdestylował ropę naftową w sposób praktyczny i zbudował pierwszą na świecie lampę naftową. Uruchomił pierwszą kopalnię ropy w Bóbrce, inicjując erę przemysłu naftowego. To dzięki niemu rozwinęło się współczesne wiercenie studni głębinowych i odwiertów zasilających dzisiejsze pompy ciepła.

Dlaczego Witolda Zglenickiego nazywa się polskim Noblem?

Zglenicki był inżynierem i geologiem, który jako jeden z pierwszych opracował system wydobycia ropy spod dna morskiego i pierwszy projekt platformy wiertniczej. Zmarł zbyt wcześnie, by dorobić się fortuny na swoich pomysłach, ale jego wizje stały się inspiracją dla całej branży wiertniczej. Stąd określenie „polski Nobel”.

Jaki wkład w polskie wiertnictwo miał Stanisław Szczepanowski?

Szczepanowski wprowadził do Polski nowoczesne technologie wiertnicze i stworzył sieć rafinerii, traktując ropę jako strategiczne dobro narodowe. Dzięki jego przemysłowemu podejściu wiercenie studni głębinowych przestało być eksperymentem, a stało się standardem przemysłowym. Na tym fundamencie opiera się dziś m.in. analiza geologii pod pompy ciepła.

Co łączy historię polskich wynalazców z dzisiejszymi pompami ciepła?

Odkrycia Łukasiewicza, Zglenickiego i Szczepanowskiego stworzyły fundamenty technologii wiertniczych, które dziś wykorzystuje się przy wykonywaniu odwiertów pod gruntowe pompy ciepła i studnie głębinowe. Bez ich pracy nie byłoby dzisiejszych metod analizy geologii ani standardów bezpiecznego wiercenia. Artykuł podkreśla też wkład bezimiennych geologów i wiertaczy, którzy kontynuują tę pracę na co dzień.

Czy wiercenie odwiertów zawsze jest bezpieczne?

Nie zawsze – tekst przywołuje przykłady katastrof, takich jak eksplozja platformy Deepwater Horizon czy tragedia Jeziora Nyos w Kamerunie, które pokazują, że wiercenie pod dnem morskim lub w niesprzyjających warunkach geologicznych może wymknąć się spod kontroli. Wiele zależy od wiedzy i doświadczenia osób wykonujących odwierty.

Redakcja

Tomasz Grądys

Tomasz Grądys

Redaktor prowadzący bloga Profivo.

Wydawca: Profivo, Wrocław · Regulamin serwisu

Udostępnij

Kalkulator wyceny

Ile kosztuje gruntowa pompa ciepła?

Wynik w 60 sekund — 3 warianty instalacji dopasowane do Twojego budynku.

Sprawdź koszt inwestycji →